
Tylko moc Boża może usunąć ślepotę egocentryzmu i oświecić spojrzenie służby.
Jestem małym dzieckiem
Bóg objawia mi
całe moje życie.
– Spójrz na wszystkie dobre rzeczy,
które możesz zrobić służąc innym z miłością.
– Nie chcę – mówię,
zdecydowanie kręcę głową.
Jednym ruchem ręki,
jakby strzepując piasek,
wymazuję życzliwe myśli,
rezygnuję z dobrej drogi.
– Nie zrobię tego.
Zamiast tego
szukam przelotnych romansów,
na jeden dzień.
Wyruszam w drogę
Niszczę wszystko tym, co robię i mówię.
Sprzedaję przyjemność za cierpienie.
Tracę wszystko, nic nie zyskuję.
Nawet gdy próbuję zmienić kierunek
widzę tylko ciemne ścieżki.
To pogłębia ból i agonię.
Nie potrafiłam przewidzieć,
że stracę wszystko, co we mnie dobre.
Zdesperowana padam na kolana,
błagam Stwórcę, aby pozwolił mi zobaczyć
dobro, jakie mogę uczynić
pomagając innym każdego dnia.
Kroki to moja droga
służby ludziom
w życzliwości
w tym, co robię i mówię
dzisiaj, przez najbliższe 24 godziny.
Gdy zbaczam z drogi,
Niech Kroki naprowadzą mnie na właściwą ścieżkę
żebym dzięki Twej łasce
mogła iść
prawdziwą drogą
mając Cię przez oczami.
Laura W., USA



