
On i jego grupa mogli przetrwać i rozwijać się, kierując się Tradycjami.
Dwanaście Tradycji SA stanowi kluczowe uzupełnienie Dwunastu Kroków SA. Podczas gdy Dwanaście Kroków pomaga indywidualnemu seksoholikowi zdrowieć i cieszyć się życiem, Dwanaście Tradycji pomaga grupom SA przetrwać i rozwijać się. Jak to barwnie ujął sponsor mojego sponsora: „Dwanaście Kroków pomaga zapobiegać samobójstwom wśród seksoholików, Dwanaście Tradycji chroni nas przed popełnieniem zabójstw w domu, a Dwanaście Koncepcji zapobiega popełnianiu przez nas ludobójstwa!”
Kiedy dołączyłem do Wspólnoty, skupiałem się wyłącznie na Dwunastu Krokach. Musiałem znaleźć rozwiązanie problemu, który sprawiał, że moje życie było nie do opanowania. Gdy jednak znalazłem to rozwiązanie, szybko zaczęło mi zależeć na tym, by moja grupa SA przetrwała, abym ja sam również mógł przetrwać! Na szczęście pomogło mi w tym Dwanaście Tradycji. Pokazują nam, jak żyć i realizować program w jedności z innymi członkami SA. Trzy z tych Tradycji okazały się dla mnie szczególnie pomocne i przyniosły mi duży spokój:
Tradycja Pierwsza: „Nasze wspólne dobro powinno być zawsze na pierwszym miejscu; zdrowienie każdego z nas zależy od jedności SA”. (Podręcznik służb SA, rozdz. 1, str. 3). Przypomina mi to, że dobro grupy stoi ponad dobrem osobistym kogokolwiek z nas, w tym moim własnym! Na początku trudno mi było to zaakceptować, bo przede wszystkim martwiłem się o moje własne zdrowienie! Gdy jednak porzuciłem swoje egoistyczne nastawienie, mądrość i korzyści płynące z tej tradycji stały się dla mnie oczywiste.
Tradycja Druga: „Jedynym i najwyższym autorytetem w naszej wspólnocie jest miłująca Siła Wyższa, niezależnie od sposobu, w jaki przejawia się Ona w sumieniu każdej grupy. Nasi przewodnicy są tylko zaufanymi sługami, oni nami nie rządzą.” (Podręcznik służb, rozdz 1, str. 3). Ta tradycja miała dla mnie szczególne znaczenie, ponieważ w mojej grupie macierzystej były osoby o silnych, dominujących osobowościach oraz pojawiały się kontrowersyjne kwestie. Początkowo obawiałem się, że jedna lub więcej z tych osób przejmie kontrolę nad grupą i ustanowi zasady, których nie będę w stanie zaakceptować. W końcu wszyscy, jak sami przyznajemy, jesteśmy ludźmi niespokojnymi, drażliwymi i nieustannie niezadowolonymi! Na szczęście Tradycja Druga zapobiegła takiemu obrotowi spraw.
Tradycja Piąta: „Każda grupa ma jeden główny cel: nieść posłanie seksoholikowi, który wciąż jeszcze cierpi.” (Podręcznik służb SA, rozdz. 1, str. 3). Było to również niezwykle pomocne w utrzymaniu skupienia mojej grupy i mnie na naszym jedynym celu oraz w powstrzymywaniu się od zajmowania się sprawami zewnętrznymi (Dziesiąta Tradycja).
Vince G., Kanada



