cloak of lust

Płaszcz Żądzy

Żądza seksualna to tylko jedna ze stron wielowymiarowej kostki żądzy. Słowa „żądza” nie można ograniczyć wyłącznie do aspektu seksualnego, ponieważ żądza jest tylko silnym popędem, który kieruje postawami. Nie zaprzeczę, że sama koncepcja żądzy jest dla mnie złożona, zagmatwana i kłopotliwa. W jaki sposób ograniczony człowiek może pojąć coś, co jest uważane za większe i głębsze? Ludzie są trójwymiarowymi istotami żyjącymi w czterowymiarowym świecie, podczas gdy żądza jest po prostu „wielowymiarowym” bytem.

Żądza przybiera różne kolory i kształty w moim doświadczeniu codziennego życia, manifestując się w wielu formach, takich jak jedzenie, sława, pieniądze, kontrola, bliskość lub uwaga. Lista jest nieskończona. Problem leży w tym w jaki sposób na nią reaguję. Gdy tylko się jej oddaję, wywołuje całościowy wstrząs, przejmując kontrolę nad moim życiem, więc wtedy nie jestem w stanie uchronić się przed jej ogromnymi szczękami, które rozrywają wszystko na swojej drodze.

Aby podać praktyczny przykład, oto osobiste doświadczenie z moją żądzą uwagi i bliskości. Przykład, który ilustruje, jak żądza prawie mnie zabiła, ponieważ zaczyna się od pożerania duszy, a kiedy dusza jest wyczerpana, żądza zaczyna pochłaniać ciało, prowadząc je do śmierci.

Cierpiałem z powodu uzależnienia od romantycznych związków. Zdobywanie bliskości i uwagi stało się dla mnie najważniejsze! Nie potrafiłem czuć się komfortowo bez „regularnego kontaktu” z kimś, z kim byłem w związku, co prowadziło do intensywnego głodu zainteresowania tej osoby, aż do momentu samoponiżenia, żeby to uzyskać. Jednak moje żądania szybko wyczerpywały takie relacje, a im więcej zdobywałem, tym więcej było do zdobycia, w drapieżnym cyklu, który wielokrotnie zabijał moją duszę, aż w końcu zasmakowałem doświadczenia przywiązania do konkretnej osoby – co oznaczało koniec.

Kiedy związek z tą osobą się rozpadł, serce mi pękło, a towarzyszyło temu uczucie ścisku w klatce piersiowej i duszności. Pamiętam, jak pędziłem do domu, próbując stłumić łzy i ukryć je przed każdym, kto mógłby je zobaczyć, czując, że świat wiruje, jakby było trzęsienie ziemi. Pamiętam, jak wchodziłem po schodach do mieszkania, wyczerpany i obolały. Potem wszedłem, zamknąłem drzwi, upadłem na podłogę, płakałem, cały się trzęsąc, czułem intensywne zimno, mimo że było lato i duszne powietrze.

Żądza mnie złamała. Złamała mi serce, pozostawiając w stanie emocjonalnego paraliżu i strachu przed nawiązaniem jakiejkolwiek prawdziwej więzi z drugim człowiekiem. Uczuciom odrzucenia, które kiedyś prawie mnie zabiły, mogło tym razem udać się wysłać mnie do grobu w podróż w jedną stronę.

Muszę to wyraźnie podkreślić, że żądza związków, uwagi i fałszywej bliskości prawie mnie zabiła. Nie potrafię znaleźć lepszego wyrażenia niż – żądza zabija.

Noszenie „Płaszcza Żądzy” jest w rzeczywistości zakładaniem szaty skazańca. Wchodzenie w relację z czynną żądzą jest nieświadomym przyjmowaniem trucizny. Życie w ten sposób jest odliczaniem do eksplozji bomby śmierci, która najpierw pochłonie duszę, a później ciało. Nie przesadzę, jeśli powiem, że uwolnienie się od żądzy w związkach jest niezwykle trudne. Z natury jestem istotą społeczną, pragnę mieć ludzi wokół siebie i boję się śmierci w samotności. Czasami budzę się w nocy, pełen obaw i wyobrażam sobie własną śmierć lub śmierć osób wokół mnie. Obawiam się samotności, więc żądza szczególnie rozwija się w tym obszarze.

Kosztem noszenia Płaszcza Żądzy przez wiele lat była utrata spokoju wewnętrznego. Nie czuję się komfortowo w samotności. Nadal potrzebuję prawdziwych więzi z innymi ludźmi. Być może Anonimowi Seksoholicy byli moim schronieniem, miejscem, gdzie spotkałem błąkające się dusze, które cierpiały tak jak ja. Przyszedłem na ten program, aby uciec przed Płaszczem Żądzy, który, jeśli powróci, zabije mnie. Uciekam też przed monstrum samotności, które zawładnęło moją duszą. Nie twierdzę, że udało mi się na 100%, ale po raz pierwszy mogę być sam przez jakiś czas, mogę powierzyć lęk i mogę żyć przez jeden dzień na raz i tylko przez jeden dzień. Przyszedłem na program pełen wątpliwości, ale byłem pewien, że jestem żądzo-holikiem i nadal jestem tego pewien.

Program dał mi wybór – pierwszy raz w życiu jestem wolny od władzy, jaką miała nade mną żądza. Mam siłę wyboru. Mam WOLNĄ WOLĘ! Kroki sprawiły, że stało się to rzeczywistością. Krok Pierwszy ujawnił moją bezsilność wobec żądzy – nie jestem w stanie jej kontrolować, ani kontrolować mojego życia, gdy żądza się uaktywnia. Krok Drugi odkrył przede mną siłę większą niż ja sam: sponsorowanie i wspólnotę. Są one dla mnie łodzią ratunkową, gdy tonie statek mojego zdrowia. Krok Trzeci nauczył mnie, że nie muszę już wszystkiego kontrolować, ponieważ jest lepszy reżyser, kochający Bóg, który naprawdę się troszczy – Bóg, jak Go rozumiem!

Te błogosławieństwa podtrzymuje codzienna praktyka Kroków od Czwartego do Dziesiątego! Muszę posprzątać swój dom i oczyścić duszę za ich pomocą! Powiedzenie przepraszam to dopiero początek, ponieważ muszę podjąć wiele drobnych zadośćuczynień życiem, aby zachować spokój wewnętrzny. Wszystko to sprawiło, że zostałem „Zaskoczony radością”. Odnalazłem Boga, gdy pracowałem nad Krokami z osobą ze wspólnoty! Kroki Jedenasty i Dwunasty zaowocowały w moim życiu poprzez ciągłą modlitwę i pracę z innymi, oraz chodzenie na mitingi, utrzymywanie domu w porządku, poddanie się mojej Sile Wyższej i codzienną pracę z innymi!

Nie muszę nosić Płaszcza Żądzy, aby negatywne emocje i uczucia zniknęły. Wręcz przeciwnie, muszę żyć bez tego Płaszcza, radząc sobie z rzeczywistością mojego bólu i lęków. Stawianie im czoła i zajęcie się nimi jest lepsze niż umieranie z ich powodu. Zamiast ciągłego uciekania, jestem teraz w domu. Zamiast samotnie stawiać czoła problemom, mam Boga, mam wspólnotę, która daje mi monitorowanie i wsparcie, oraz mam bezpieczną przystań, która chroni mnie przed utonięciem, gdy zalewają mnie emocje. I za to jestem wdzięczny.

Ameer M., Irak

Total Views: 131|Daily Views: 1

Share This Story, Choose Your Platform!